Jeszcze kilka lat temu stan licznika samochodu był czymś, co sprawdzało się głównie podczas przeglądu, wizyty w warsztacie albo przy sprzedaży auta.
Dziś samochód coraz częściej jest komputerem na kołach.
Łączy się z internetem, komunikuje z serwerami producenta, przesyła informacje o stanie technicznym, błędach, aktualizacjach oprogramowania, a w wielu przypadkach również dane dotyczące przebiegu.
I właśnie dlatego Unia Europejska chce wykorzystać nowoczesne samochody do walki z jednym z najstarszych problemów rynku aut używanych:
cofaniem liczników.
W przygotowywanych zmianach dotyczących systemu badań technicznych pojawił się pomysł, aby przebieg samochodów połączonych z siecią był przekazywany do krajowych baz nie tylko podczas badania technicznego.
W projekcie zapisano nawet możliwość regularnego raportowania przebiegu przez producentów pojazdów.
Brzmi jak science fiction?
Coraz mniej.
Obecnie przebieg samochodu jest w Polsce rejestrowany m.in. podczas badania technicznego i trafia do systemu CEPiK.
Problem polega na tym, że pomiędzy kolejnymi wpisami może minąć wiele miesięcy.
Jeżeli ktoś manipuluje licznikiem pomiędzy wizytami, wykrycie tego może być utrudnione.
Nowe rozwiązania mają zagęścić historię przebiegu.
W unijnych pracach nad zmianami dotyczącymi badań technicznych przewidziano, aby państwa członkowskie rejestrowały przebieg nie tylko przy okresowych badaniach, lecz również przy określonych naprawach i serwisach.
Co więcej, w przypadku samochodów połączonych z siecią producenci lub ich przedstawiciele mieliby przekazywać odczyty licznika do krajowego rejestru nawet co trzy miesiące. data.consilium.europa.eu
To oznaczałoby zupełnie nowy poziom kontroli historii samochodu.
I właśnie ten element może najbardziej zaskakiwać kierowców.
Dzisiaj wielu osobom CEPiK kojarzy się z:
W przyszłości część danych mogłaby trafiać do systemu bez konieczności fizycznego pojawienia się samochodu na stacji.
Jeżeli samochód posiada aktywną łączność z producentem, odczyt przebiegu może być dostępny zdalnie.
Już dziś nowoczesne pojazdy przesyłają producentom różnego rodzaju dane eksploatacyjne, a Parlament Europejski zwracał uwagę, że w wielu przypadkach obejmują one także aktualny przebieg pojazdu.
Parlament Europejski
Bo cofanie liczników nadal ma ogromne znaczenie dla rynku samochodów używanych.
Przebieg wpływa bezpośrednio na:
Auto z przebiegiem 120 000 km może wyglądać na znacznie atrakcyjniejszą ofertę niż identyczny pojazd z przebiegiem 280 000 km.
Jeżeli ktoś zmniejszy wskazanie licznika, kupujący może zapłacić więcej za samochód, którego rzeczywisty stan techniczny jest znacznie gorszy, niż wynika z dokumentacji.
Parlament Europejski od lat wskazuje również, że problem jest szczególnie istotny w handlu transgranicznym samochodami używanymi.
Parlament Europejski
Wyobraźmy sobie dwa systemy.
Samochód przyjeżdża na badanie techniczne.
Diagnosta zapisuje:
154 200 km
Rok później auto pojawia się ponownie:
169 800 km
Historia wygląda prawidłowo.
Ale jeżeli w międzyczasie samochód zrobił dużo większy przebieg, a licznik został cofnięty przed kolejnym badaniem, system może tego nie zauważyć.
Historia mogłaby wyglądać tak:
styczeń – 154 200 kmkwiecień – 159 700 kmlipiec – 165 100 kmpaździernik – 171 000 kmstyczeń – 176 500 km
Jeżeli nagle pojawi się:
143 000 km
anomalia staje się natychmiast widoczna.
Im więcej wiarygodnych punktów pomiaru, tym trudniej stworzyć fałszywą historię przebiegu.
Drugą istotną zmianą jest możliwość szerszego zbierania przebiegu podczas serwisowania pojazdu.
Unijny projekt przewiduje rejestrowanie przebiegu m.in. przy okresowych badaniach technicznych oraz przez autoryzowane serwisy producentów podczas napraw i obsługi pojazdu.
Państwa członkowskie mogłyby również rozszerzyć ten obowiązek na innych usługodawców wykonujących naprawy lub serwis. data.consilium.europa.eu
W praktyce historia mogłaby więc powstawać z kilku niezależnych źródeł:
Fałszowanie przebiegu stawałoby się znacznie trudniejsze.
Nie.
I to bardzo ważne.
Starszy samochód bez stałego połączenia z internetem nie zacznie nagle sam wysyłać danych.
Rozwiązanie dotyczące automatycznego przekazywania przebiegu dotyczy przede wszystkim connected vehicles, czyli pojazdów posiadających odpowiednią łączność i możliwość przekazywania danych.
Na drogach przez wiele lat będą jeździły jednocześnie:
Dlatego system nadal musiałby korzystać również z tradycyjnych odczytów dokonywanych podczas badań i napraw.
W wielu nowoczesnych samochodach — może wiedzieć.
Pojazdy wyposażone w usługi online komunikują się z serwerami producentów i przesyłają dane potrzebne m.in. do:
Zakres danych zależy jednak od konkretnej marki, modelu, systemu i zgód użytkownika.
Nie należy więc zakładać, że każdy samochód automatycznie przesyła cały swój przebieg do jakiejś centralnej bazy.
To byłoby zbyt duże uproszczenie.
Tego na obecnym etapie nie można przesądzić.
Unijne regulacje mają określić obowiązki państw członkowskich, ale sposób technicznego wdrożenia w Polsce będzie zależał od krajowych przepisów.
Naturalnym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie istniejących systemów ewidencji pojazdów, jednak szczegóły muszą zostać określone w polskim prawie.
Dlatego dziś nie można powiedzieć:
„Od konkretnej daty Twój samochód będzie wysyłał przebieg do CEPiK”.
Można natomiast powiedzieć:
Unia wyraźnie zmierza w kierunku częstszego i bardziej automatycznego gromadzenia danych o przebiegu pojazdów.
To jedno z pierwszych pytań, jakie pojawi się u wielu kierowców.
Czy państwo będzie wiedziało, gdzie jeżdżę?
Czy producent będzie śledził samochód?
Czy urząd zobaczy każdą podróż?
Sam zapis przebiegu nie oznacza automatycznie przekazywania lokalizacji pojazdu.
Przebieg to informacja typu:
samochód ma obecnie 84 327 km
a nie:
samochód był dziś o 14:32 na ulicy X.
Unijne przepisy muszą jednocześnie funkcjonować zgodnie z zasadami ochrony danych.
Już wcześniejsze dokumenty Parlamentu Europejskiego dotyczące walki z manipulowaniem licznikami podkreślały konieczność pogodzenia wymiany danych z ochroną prywatności.
Parlament Europejski
Nie używalibyśmy słowa „niemożliwe”.
Technicznie wiele systemów da się próbować obejść.
Ale różnica może być ogromna.
Dzisiaj oszust może próbować zmienić licznik i liczyć na to, że pomiędzy kolejnymi oficjalnymi wpisami nie pozostawi śladu.
Jeżeli jednak przebieg zapisuje jednocześnie:
producent,warsztat,stacja kontroli pojazdówi państwowa baza,
fałszywa historia zaczyna się rozpadać.
Nie wystarczy już zmienić liczby wyświetlanej na desce rozdzielczej.
Docelowo historia przebiegu może stać się jednym z najważniejszych narzędzi przy zakupie używanego samochodu.
W projektowanych rozwiązaniach przewidziano również dostęp do historii licznika dla określonych uprawnionych osób i instytucji, a państwa miałyby umożliwiać właścicielowi pojazdu dostęp do takich danych. data.consilium.europa.eu
Dla kupującego oznaczałoby to znacznie większą możliwość sprawdzenia, czy przebieg:
Tu potencjalnie zmiany mogą być jeszcze ważniejsze.
Jednym z największych problemów przy sprowadzanych samochodach jest przerwa pomiędzy historią pojazdu w jednym kraju a jego rejestracją w drugim.
Dlatego Unia od lat rozważa szerszą wymianę informacji o przebiegu pomiędzy państwami.
Już wcześniejsze stanowiska Parlamentu wskazywały na potrzebę stworzenia interoperacyjnych baz i wymiany danych dotyczących przebiegu pomiędzy krajami UE. Parlament Europejski
Jeżeli ten system zostanie rzeczywiście rozwinięty, cofnięcie licznika przed sprzedażą samochodu do innego kraju może stać się dużo łatwiejsze do wykrycia.
W większości przypadków — niewiele.
Jeżeli przebieg samochodu jest prawdziwy, kolejne wpisy jedynie potwierdzają jego historię.
Co więcej, dobrze udokumentowany przebieg może zwiększyć wiarygodność auta podczas sprzedaży.
Samochód z jasną historią:
73 000 → 89 000 → 105 000 → 121 000 km
może być dla kupującego znacznie bardziej wiarygodny niż pojazd, o którym wiadomo tylko:
„Niemiec jeździł nim w niedzielę do kościoła”.
To szczególnie ważne również w Polsce.
Legalna wymiana drogomierza nie oznacza, że kierowca może po prostu zamontować inny licznik i zapomnieć o sprawie.
Po wymianie drogomierza istnieje obowiązek wykonania odpowiedniej czynności w stacji kontroli pojazdów, a diagnosta przekazuje informacje do systemu.
Dlatego wraz z rozwojem dokładniejszych baz przebiegu prawidłowe dokumentowanie wymiany licznika będzie jeszcze ważniejsze.
Pisaliśmy o tym szerzej w poprzednim artykule KROS:
„Wymieniłeś licznik w samochodzie? Masz 14 dni na wizytę w SKP.”
Nie.
I to jest najważniejsze zdanie całego artykułu.
Opisane rozwiązania są elementem unijnych prac nad zmianą przepisów dotyczących badań technicznych i rejestrowania przebiegu.
Nie oznacza to, że od dziś każdy samochód w Polsce automatycznie raportuje licznik do CEPiK.
Proces legislacyjny na poziomie UE oraz późniejsze wdrożenie przepisów krajowych wymagają czasu.
Kierowcy powinni więc uważać na nagłówki typu:
„Od jutra samochód sam doniesie na właściciela”.
To nieprawda.
Ale kierunek zmian jest bardzo wyraźny.
Jeszcze niedawno historię samochodu tworzyły przede wszystkim papierowa książka serwisowa i pieczątki warsztatu.
Dzisiaj pozostają po nim dane:
W przyszłości tych punktów może być jeszcze więcej.
Dla osób cofających liczniki to bardzo zła wiadomość.
Dla uczciwych kierowców i osób kupujących samochody używane — dokładnie odwrotnie.
Przebieg jest ważny, ale samochodu nie powinno się oceniać wyłącznie po liczbie kilometrów.
Auto mające 180 000 km i regularnie serwisowane może być w dużo lepszym stanie niż samochód z deklarowanymi 90 000 km, który był zaniedbywany albo ma niejasną historię.
Dlatego przed zakupem używanego auta warto sprawdzić zarówno dokumentację, jak i jego rzeczywisty stan techniczny.
A podczas badania technicznego diagnosta nie ocenia historii auta na podstawie deklaracji sprzedającego.
Liczy się to, co faktycznie znajduje się przed nim na stanowisku diagnostycznym.
Regularne badanie techniczne pozwala sprawdzić elementy mające bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jazdy.
Jeżeli zbliża się termin badania technicznego albo masz wątpliwości dotyczące dokumentów, przebiegu czy zmian wykonanych w pojeździe — warto wyjaśnić je przed wizytą.
KROS – Okręgowa Stacja Kontroli Pojazdów
Konstantynów Łódzki ul. Srebrzyńska 5/7
Tylu zadowolonych klientów
Tyle typów pojazdów przebadaliśmy
Tyle pokoleń klientów obsługujemy
Tyle pojazdów przebadaliśmy
Te liczby mówią same za siebie
KROS
KONSTANTYNÓW ŁÓDZKI
OKRĘGOWA STACJA KONTROLI POJAZDÓW
ul. Srebrzyńska 5/7
95-050 Konstantynów Łódzki
NIP 7311969563
REGON 100847265
TEL +48 42 211 10 59
www.stacja-kros.pl
e-mail: skpkonstantynow@gmail.com
Do stworzenia strony wykorzystano umiejętności zespołu ab-media.pl